Nobody can save you now... Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Cela
Autor Wiadomość
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-02, 21:41   Cela

Cela



Było ciemno. Nawet jeden promyk słońca nie przenikał przez piwniczne okno. Obudził się kilka minut temu. Nie wiedział czy w celi jest sam, czy może jest ktoś obok. Wszystkie jego zmysły nagle przestały funkcjonować. Jego myśli podsuwały mu obrazy z ostatnich dni. Aline leżąca nieruchomo na płytkach, zielony blask oślepiający całe pomieszczenie. Myślał tylko o niej. O tym, że chciał do niej podejść, poczuć jej ciepło na policzku, bliskość przy sercu. Nagle drzwi celi się otworzyły i został oślepiony strumieniem światła. Złapali go za ramiona i wyprowadzili z pomieszczenia. Wiedział co go czeka, jeszcze przed tym jak otworzył oczy wiedział, że nie będzie to trwało długo. Nie obchodziło go to, jedyne co chciał to znowu ją zobaczyć. Stanął pod ścianą, poczuł ręce na swoich ramionach, a później oddalające się kroki.
- Avada Kedavra – otoczył go zielony blask, tępy ból dopadł go w okolicach karku, a potem już nic.

 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-28, 11:04   

Dwóch Śmierciożerców wprowadziło ją do celi. Nie wiedziała gdzie jest, nie wiedziała czemu tutaj się znajduje, ale widząc otaczające ją kraty stwierdziła, że musi to być cela. Co ona tutaj robiła? Nic nie pamiętała. W jednej chwili znajdowała się w swoim mieszkaniu, w swoim tak dobrze chronionym mieszkaniu, a w drugiej była wleczona przez schody jak worek ziemniaków. Nagle ktoś rzucił nią na prycze. Kobieta rozchyliła lekko usta jakby chciała coś powiedzieć, ale nagle poczuła, że nie będzie to dobre posunięcie. Starała się skupić wzrok na jednej rzeczy, ale było to trudne, niesamowicie trudne. Nagle jeden ze Śmierciożerców odwrócił się w stronę schodów i zaśmiał gburowatym dźwiękiem. Wszyscy mieli maski, wszyscy mieli szaty. Nikogo nie mogła poznać. – Jest Twoja. –powiedział jeden, a wzrok kobiety padł od razu na stojącą w wejściu do celi osobę.

WYDARZENIOWE:
- musisz trafić przynajmniej 4 zaklęciami by ona zaczęła coś mówić, lub jedno zmuszające
- twoim zadaniem jest wyciągnięcie z niej informacji na temat przebywania jednego z aurorów, ma dokładnie powiedzieć gdzie mieszka, bądź gdzie się znajduje.
- jedno zaklęcie na posta
- zaklęcia nie mogą się powtarzać
- 1,2,3 – zaklęcie trafio 4, 5, 6 – pudło
- owa kobieta ma specyficzny talent, jest w stanie niewerbalnie i bez żadnych problemów, nawet kiedy zwija się z bólu, wyczarować tarcze dlatego nie wszystkie twoje zaklęcia będą trafiały.
Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry 2014-10-28, 21:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-28, 16:36   

/ 5 stycznia.

Dostałam… dostałam misje od samego Lorda Voldemorta. Zostało mi powierzone dość ważne zadanie, miałam przesłuchać kobietę i wydobyć od niej adres jednego z aurorów. Wiedziałam, że to duża szansa dla mnie i wiedziałam, że koniecznie muszę ją wykorzystać. Oczywiście liczyłam na to, że mi się uda, no i szczerze mówiąc byłam nastawiona dość pozytywnie. Nie obawiałam się niczego, nie martwiłam, że może mi się nie udać, wiedziałam, że wszystko będzie w porządku. Byłam dobra w rzucaniu zaklęć torturujących, a czego więcej było mi trzeba, by wydobyć informacje z jakiejś słabej czarownicy? Pewna siebie, w masce i szacie teleportowałam się do siedzimy Lorda Voldemorta, zostawiając w domu dumnego ze mnie narzeczonego, był zadowolony, że mi się udaje. Wiedziałam, że już niedługo mogę dostać Znak, ale… ale z jednej strony się obawiałam, bo skoro będę miała Znak, będę naznaczona, to będzie dowód, że jestem śmierciożerczynią, a skoro ktoś widział mnie bez maski… trudno, później miałam zamiar to wynegocjować, a aktualnie pewnym krokiem schodziłam do celi znajdującej się w lochach.
- Dzięki. – powiedziałam lodowatym tonem, słysząc słowa śmierciożercy, a następnie pewnym ruchem wyjęłam różdżkę z kieszeni, weszłam do celi i zatrzasnęłam za sobą kraty, o które następnie się oparłam. Spojrzałam na przerażoną kobietę leżącą na pryczy. Uśmiechnęłam się mimowolnie pod maską, czego oczywiście nie mogła zobaczyć.
- Co my tu mamy… – mruknęłam z zainteresowaniem, robiąc krok na przód i celując w nią różdżką – Crucio! – wrzasnęłam z siłą. Niech wie, z kim ma do czynienia, wtedy na pewno chętniej zacznie mówić.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-28, 21:15   

http://kostnica.eu/roll/544ff97a3d129/

Twoje zaklęcie trafiło, kobieta jest zbyt oszołomiona by się w tym momencie bronić. Czuje palący ból we wszystkich kościach, wszystkich miejscach swojego ciała. Zaczyna krzyczeć. W głowie błaga by się to skończyło, czuje, że nie ma dla niej ratunku. Bardzo szybko dochodzi do siebie.
- Błagam, błagam nie! -krzyczy.

WYDARZENIOWE:
- pierwsze zaklęcie trafiło, musisz trafić jeszcze trzy
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-29, 06:28   

Miałam dzisiaj okazję do popisu. Poza tym potrzebowałam go, potrzebowałam się po prostu wyżyć na jakiejś marnej czarownicy, torturując ją do czasu, gdy wyzna mi miejsce zamieszkania tego Aurora, a potem torturując ją tak długo, aż straci zmysły. Czekała mnie dziś świetna zabawa, byłam z nią sam na sam, nic nie mogło mi przeszkodzić w torturowaniu jej i wyciągnięciu potrzebnych mi wiadomości. Była zbyt osłabiona, by się bronić, a poza tym… nie miała różdżki, więc zbyt wiele osiągnąć nie mogła. Była totalnie bezbronna, a ja… a ja byłam odprężona, wypoczęta, zmotywowana i zdecydowanie skora do tortur.
Na mojej przykrytej maską twarzy pojawił się rozbawiony uśmiech, gdy tylko zauważyłam, jak dziewczyna cierpi. O tak, udało mi się pierwsze, więc udadzą mi się następne, to było takie proste. Przerwałam zaklęcie, słysząc jej prośbę.
- Dokładnie wiesz, o kogo pytam, prawda? – mruknęłam niskim tonem, zbliżając się do niej na tyle, że długim paznokciem przeciągnęłam po jej policzku, zostawiając na nim wypukły ślad – Zdradź mi miejsce jego pobytu, a wtedy Cię puszczę i nie będziesz już tak cierpieć. – dodałam, nie odchodząc od niej. Hmm, co teraz? Uśmiechnęłam się po raz kolejny, delikatnie, przypominając sobie jedno ze swoich ulubionych zaklęć. Dotknęłam czubkiem różdżki jej ramienia i jedyne co pomyślałam, to krótkie zaklęcie „Adoleret”. Czułam, że zadziała, a jej ręka wkrótce pokryje się obrzydliwymi oparzeniami.
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-29, 10:43   

http://kostnica.eu/roll/5450b58eea40f/ Twoje zaklęcie jest odbite przez jej magiczną tarczę.

- Nic nie wiem. -mówi kobieta zaciskając zęby. Pragnęła krzyczeć, zwijać się z bólu na podłodze, jedyne co czuć do ulgę. Spojrzała na kobietę, która miała w oczach tyle radości z tego co robi, tyle radości z tego, że sprawia jej cierpienie. - Przestań, proszę. Nie wiem nic. -powtarza ślepo. Nie rozumie dlaczego ktoś chciałby ją ranić, dlaczego ktoś miałby z przyjemnością robić coś takiego. Kiedy czuje na policzku paznokieć czuje porażający prąd. Przez chwile jej ciało nie czuje już nic, otępiona patrzy się w jej oczy. Kiedy kobieta kładzie jej rękę na ramieniu zamyka oczy. Jest gotowa na najgorsze. I nagle nic się nie dzieje. Czuje tylko lekkie łaskotanie w okolicy ramienia. Zdziwiona podnosi wzrok na kobietę. Jej tarcza działa.

WYDARZENIOWE:


- jedno zaklęcie trafione, jedno nietrafione
_________________

LEGENDA WALK

[atak] - kostka 1k6
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5 - zaklęcie trafiło
2, 4, 6 - zaklęcie chybiło

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 6 - zaklęcie trafiło
2, 4 - zaklęcie chybiło


[obrona] - kostka 1k10
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8, 10 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna
dla aurorów:
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 8, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6 - obrona nieskuteczna
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-29, 15:51   

Strach i ból w jej oczach… ah, tak bardzo napawał mnie radością. Czułam się tak potężna, tak silna i pewna siebie. Spoglądałam na nią, czekając na reakcję spowodowaną zaklęciem. Wiedziałam, że ją zaboli, że będzie cierpieć… musiała w końcu wyznać prawdę, wiedziałam przecież, że kłamie, mówiąc, że nic nie wie. Liczyłam na to, że zaklęcie rozwiąże jej język, a zamiast tego… zaklęcie nie zadziałało. Moje oczy zdecydowanie się rozszerzyły w geście zdziwienia, szybko się jednak tego pozbyłam, żeby przypadkiem ona tego nie zauważyła.
- Nic nie wiesz? To przykre. – szepnęłam i gwałtownie zamachnęłam się, uderzając ją mocno w zadrapany przeze mnie policzek. Uderzyłam ją z taką siłą, że jej głowa odskoczyła do tyłu. Kto powiedział, że czysto krwiste damy nie mają siły?
- Imperius. – powiedziałam z siłą, celując różdżką prosto w nią. Nie miałam ochoty już na zabawy, chciałam po prostu poznać adres tego Aurora, a dopiero potem się nad nią poznęcać, bo to na pewno jej nie ominie…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-29, 21:34   

http://kostnica.eu/roll/54514f4055b77/

Ophelia chyba naprawdę się zirytuje, bo zaklęcie znowu nie robi na kobiecie wrażenia. Musi być zła, że wybrali właśnie tę kobietę. Jak to w ogóle jest możliwe? Cholerna szlama, od razu powinno się ją zabić, prawda? Kobieta patrzy na nią przestraszona, a kiedy zostaje uderzona w twarz czuje, jak krew spływa jej po ustach.
- Sprawia Ci to przyjemność co? Zabij mnie, zabij mnie, będzie szybciej. Na pewno tego chcesz. -sapie kobieta zaciskając zęby. Jest słaba psychicznie, gdyby zaklęcia trafiły już pewnie zaczęłaby mówić.

WYDARZENIOWE:
- 1 trafiło, 2 nie
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-30, 06:17   

Przyglądałam się, jak stróżka krwi spływa po jej twarzy. Jak naznacza usta, policzek, spływa powoli na szyję krwawiąc ubranie… uśmiechnęłam się mimowolnie, zadowolona z efektu swojej siły. Mój uśmiech jednak szybko zniknął, gdy czekając na efekt zaklęcia… nie doczekałam się. Jak to było możliwe? Ta cholerna szlama blokowała moje zaklęcia, a przynajmniej tak mi się wydawało, bo nie było innej możliwości, skoro atakowałam ją, a zaklęcia… a zaklęcia po prostu mi nie wychodziły. Nie zamierzałam się jednak poddać.
- Chcę, marzę o tym. – powiedziałam z wyniosłością godną młodej śmierciożerczyni i Młodszej Asystentki Minister Magii – Ale nie ulżę Ci. Powiedz mi, gdzie znajduje się ten Auror. – powiedziałam, nadal z uniesioną różdżką w górę. Tym razem pomyślałam o zaklęciu „Collardo”. Jak straci trochę powietrza, na pewno jej język się rozwiąże…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-10-31, 10:59   

http://kostnica.eu/roll/54535dc46127c/

Zaklęcie trafiło i kobieta zaczyna się dusić. Czuje jak cały tlen z niej po prostu ucieka, nie wie o zrobić. Chciałaby złapać się za szyje, ale nie może, jest związana. Czuje narastający ból, czuje, że zaraz się udusi. Nie jest w stanie nawet powiedzieć słowa. W tym momencie myśli tylko o szybkim końcu.

WYDARZENIOWE:
- 2 trafiło, 2 nie
_________________

LEGENDA WALK

[atak] - kostka 1k6
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5 - zaklęcie trafiło
2, 4, 6 - zaklęcie chybiło

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 6 - zaklęcie trafiło
2, 4 - zaklęcie chybiło


[obrona] - kostka 1k10
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8, 10 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna
dla aurorów:
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 8, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6 - obrona nieskuteczna
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-31, 13:05   

Tym razem... zaklęcie się udało. Z triumfem w oczach przyglądałam się, jak kobieta traci powietrze, jak nie może oddychać, jak dusi się i ostatkami sił łapie się życia, które przepływało jej przez palce. Zaśmiałam się, głośno i wyraźnie, a potem gwałtownie zerwałam zaklęcie.
- Zacznij mówić. - warknęłam, znów ją uderzając, tym razem w drugi policzek - Gdzie znajdę tego aurora? - spytałam, by po chwili rzucić na nią kolejne "Crucio".
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-11-01, 16:11   

http://kostnica.eu/roll/5454f7af28a02/

Zaklęcie trafia w kobietę. Młoda pracownica ministerstwa zaczyna się rzucać. Ból jest zbyt silny by mogła usiedzieć spokojnie na miejscu. Zamyka oczy, ale to nic nie pomaga, ból jeszcze bardziej się potęguje. Jest w stanie powiedzieć wszystko, wszystko by tylko poczuć ulgę, ale nie może. Czy jest gotowa umrzeć by tylko nie powiedzieć tego co siedzi jej w głowie?
- Błagaaaaam... -krzyczy między falami bólu. - Nie mogę, zabij mnie. -powtarza. Wolałaby umrzeć.


WYDARZENIOWE:

- 3 trafiło, 2 nie
_________________

LEGENDA WALK

[atak] - kostka 1k6
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5 - zaklęcie trafiło
2, 4, 6 - zaklęcie chybiło

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 6 - zaklęcie trafiło
2, 4 - zaklęcie chybiło


[obrona] - kostka 1k10
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8, 10 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna
dla aurorów:
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 8, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6 - obrona nieskuteczna
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-01, 16:15   

Kolejne zaklęcie trafiło, a triumfalny uśmiech pojawił się na mojej zakrytej maską twarzy. Wiedziałam, że jestem już blisko celu. Widziałam chęć poddania się w oczach kobiety, była już na skraju wytrzymałości i ja doskonale o tym wiedziałam. Nie miałam zamiaru przerywać tortur, jeszcze nie. To znaczy miałam zamiar przerwać, ale rozpocząć nowe, a mianowicie moje zaklęcie. Lubiłam z niego korzystać, a że teraz miałam okazję…
Gwałtownie przerwałam urok.
- Mów: gdzie znajduje się ten Auror? – szepnęłam, niezwykle spokojnie – Desertos. – szepnęłam, nie mogąc się doczekać, aż zobaczę skórę, która płatami będzie schodzić z jej ciała…
 
   Podziel się na:  
Mistrz Gry


Wysłany: 2014-11-01, 18:04   

http://kostnica.eu/roll/5455111fe9a2e/

Kolejne zaklęcie bez trudu trafiło w jej ciało. Nie zdążyła nawet odetchnąć po crucio rozpalającego jej ciało od środka, a nagle ogień pojawił się na jej skórze. Zaczęła czuć jak z jej dłoni schodzi skóra, jakby ktoś ją z niej obdzierał. Zaczęła piszczeć, krzyczeć, błagać, ale czy to ma jakiś sens? Ona miała dość. Od zawsze była słaba psychicznie. Od zawsze ją to bolało. Nie potrafiła dostatecznie się bronić.
- Powiem! Błagam powiem! -krzyczała, ale kobieta wcale nie przestawała. - Scott Austin przebywa w Hogsmeade, a dokładniej niedaleko wrzeszczącej chaty, a teraz proszę daj mi spokój!

WYDARZENIOWE
- 4 trafione, gratulacje!
_________________

LEGENDA WALK

[atak] - kostka 1k6
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5 - zaklęcie trafiło
2, 4, 6 - zaklęcie chybiło

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 6 - zaklęcie trafiło
2, 4 - zaklęcie chybiło


[obrona] - kostka 1k10
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8, 10 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna
dla aurorów:
Postacie do 30 roku życia włącznie:

1, 3, 5, 7, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6, 8 - obrona nieskuteczna

Postacie w wieku 31 lat i starsze:

1, 3, 5, 7, 8, 9, 10 - obrona skuteczna
2, 4, 6 - obrona nieskuteczna
 
   Podziel się na:  
Ophelia N. Abernathy
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-02, 08:24   

Stałam nad nią tak pelna sił i pewna siebie. Stałam, z szerokim uśmiechem na ustach przyglądając się, jak skóra schodzi z jej ciała, jak sprawiam jej ból. Czułam się taka potężna, czułam, że mogę wszystko i faktycznie tak było. Dziewczyna wyznała mi miejsce przebywania aurora, udało mi się wykonać polecenie Lorda Voldemorta, udało mi sie zrobić to, czego ode mnie wymagał. Nie odezwalam się już do dziewczyny, ani nie przerwalam zaklęcia. Zostawilam ją tak po prostu, zostawiając na pewną śmierć z wyczerpania i wyszłam z celi, zamykając za sobą kratę.

/ zt.
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo






Grafikę na forum wykonała Seba pod okiem Daliena. Jej elementy zostały znalezione w internecie. Styl jest dziełem Curly, a kody zostały stworzone przez administrację, przy pomocy niektórych znalezionych w odmętach internetu. Nie kopiuj, zapytaj.