Nobody can save you now... Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Gabinet Dantego Fawley
Autor Wiadomość
Sebastian Ward



Prawdziwe serce rozpoznaje się nie po jego biciu, ale po jego miłości.

Pracownik w księgarni Esy i Floresy

28

Krew Mugolska

Narzeczona odeszła... ✝







1673

Zdolność przemiany w zwierzę (Animag), różdżka, wszystkootwierający scyzoryk

Wysłany: 2016-02-03, 23:48   
   Multikonta: Liam, Brian, Amos, Dylan, Natasha, Cornell, Oliver, James, William, Chris, Anthony, Brendan


Czyli tylko zastrzyki i godzinna obserwacja. Taka metoda pasowała Sebastianowi. Mógłby się już od teraz poddać leczeniu, skoro jest taka możliwość. Najwyżej siłownia poczeka, lub wróci do niej po serii leczeń. Zależy to od tego, jak jego organizm będzie przyjmował owe lekarstwo.
Odebrał od uzdrowiciela receptę, oraz zalecenia dla pielęgniarek. Przyjrzał się jednemu papierkowi, po czym też i drugiemu. Skinął głową w zrozumieniu, lecz miał jeszcze pytania co do tego wszystkiego.
- Jeżeli uda się wyleczyć tę chorobę, istnieje szansa że mogą skończyć się moje problemy z teleportacją? I czy ta choroba, nie będzie mi przeszkadzać w kontynuowaniu kursu aurorskiego?
Może i pytania dla uzdrowiciela były błahe czy coś, ale Sebastian jako pacjent, chciał mieć pewność, chciał wiedzieć, że to aż tak dalekie zagrożenie nie jest. Że on sam dla siebie takowego nie stwarza. Że pracować będzie mógł normalnie nadal. Nie miał jednak pojęcia, jak silne mogą być dawki leków dożylnych.
_________________

Kochać prawdziwie to kochać na zawsze...

 
   Podziel się na:  
Dante Fawley



Don't cry mercy.

Uzdrowiciel

30

Czysta

Wolny







104

Różdżka

Wysłany: 2016-02-03, 23:58   
   Multikonta: L. Jones, W. Bagman, A. Carrow


- Tak, po wyleczeniu choroby problem z teleportacją powinien zniknąć, jednak nie wiem jak długo zejdzie się zanim ten objaw zniknie.
Odpowiedział, przenosząc swój wzrok znad papierów na Sebastiana. Po prostu musiał być cierpliwy, słysząc na temat kursu aurorskiego westchnął lekko i podrapał się po głowie.
- W samym kursie nie powinno to przeszkadzać, jednak czy do zakończenia kursu nie jest potrzebna teleportacja? Bo jeśli tak, to tylko to może być problemem. Choroba nie jest mocno zaraźliwa, tak więc nie będzie problemu. Mogę wypisać pismo do biura szkoleniowego na temat twojego stanu zdrowia i braku przeciwwskazań do kontynuowania kursu.
Stwierdził, drapiąc się po głowie. No jeśli jest wymagana teleportacja, no to z tym Sebastian mógłby mieć problem, no ale Dante nie był tego pewien, czy to jest w `100% wymagane. Chorobą dało się jedynie zarazić przez bezpośrednią wymianę krwi, albo drogą płciową, wiec nie przeszkadzało to w kursie aurorskim. Wyjął kolejny formularz, by w razie potrzeby zacząć już wypisywać świstek do biura aurorskiego.
 
   Podziel się na:  
Sebastian Ward



Prawdziwe serce rozpoznaje się nie po jego biciu, ale po jego miłości.

Pracownik w księgarni Esy i Floresy

28

Krew Mugolska

Narzeczona odeszła... ✝







1673

Zdolność przemiany w zwierzę (Animag), różdżka, wszystkootwierający scyzoryk

Wysłany: 2016-02-04, 00:07   
   Multikonta: Liam, Brian, Amos, Dylan, Natasha, Cornell, Oliver, James, William, Chris, Anthony, Brendan


Czyli w ogóle istniała szansa na to, że po wyleczeniu, problemy z teleportacją mogą zniknąć. Co jeżeli tak się nie stanie? I przyczyna będzie zupełnie inna? Wolał o tym nie myśleć. Jak już do tego doszło, to przemęczy się z tymi lekami, byleby wyzdrowieć. Ale nie zmienia to faktu, że nie pocieszało go to w ogóle. Oby w ciągu miesięcy leczenia, ten problem się rozwiązał. Nie chciał leczyć się latami, aż dożyje starości...
Wysłuchał odpowiedzi uzdrowiciela i napisanie takiego pisma, według niego będzie bardzo pomocne.
- Będę wdzięczny za to pismo. Przynajmniej będą wiedzieli, że zrobiłem zalecane badania.
Rosemary zapewne będzie chciała ten papierek zobaczyć, bo nie wiadomo czy na słowa mu uwierzy. A dobrze jest mieć jakiś dowód na papierze. Może teleportacja nie będzie wymagana na egzaminie? Albo w ogóle nie będzie mógł do tego przystąpić? Z jednej strony, choroba go od tego zawody ratowała...
_________________

Kochać prawdziwie to kochać na zawsze...

 
   Podziel się na:  
Dante Fawley



Don't cry mercy.

Uzdrowiciel

30

Czysta

Wolny







104

Różdżka

Wysłany: 2016-02-04, 00:21   
   Multikonta: L. Jones, W. Bagman, A. Carrow


Tak więc Dante zaczął wypełniać kolejny formularz. Łiii!!! Tyle radości z pełnionej pracy, przecież każdy kocha wypełniać papierki, prawda? No ale cóż. Taka praca. Napisał w skrócie co i jak, napisał że nie widzi przeciwskazań w sprawie dokończenia kursu aurorskiego, wspomniał o dolegliwościach w związku z teleportacją, po czym złożył swój podpis, przybił pieczęć szpitala i takie tam, a następnie wręczył kartkę Sebastianowi.
- Proszę. A z zaleceniami proszę się zgłosić do punktu pielęgniarskiego, kiedy będzie chciał pan zacząć leczenie.
Dopowiedział i spojrzał na Sebastiana.
- Ma Pan jeszcze jakieś pytania?
Dodał po chwili, patrząc na Sebastiana. Jeśli ten nie ma jeszcze jakiś pytań, no to chyba ta wizyta dobiegnie końca, bo Dante nie miał nic do dodania.
 
   Podziel się na:  
Sebastian Ward



Prawdziwe serce rozpoznaje się nie po jego biciu, ale po jego miłości.

Pracownik w księgarni Esy i Floresy

28

Krew Mugolska

Narzeczona odeszła... ✝







1673

Zdolność przemiany w zwierzę (Animag), różdżka, wszystkootwierający scyzoryk

Wysłany: 2016-02-04, 00:49   
   Multikonta: Liam, Brian, Amos, Dylan, Natasha, Cornell, Oliver, James, William, Chris, Anthony, Brendan


Sebastian poczekał, aż otrzyma pismo, opisujące jego stan zdrowia, oraz zastrzeżenia lekarskie względem jego kursu aurorskiego. Gdy to otrzymał, wraz z pozostałymi papierkami, schował do swojej torby.
- Możliwe że jutro się stawię po pracy. Tylko tak będzie mi pasować. Rozumiem, że zastrzyki mam dostawać codzienne?
To było jeszcze jedno pytanie. Bo warto wiedzieć, czy ma codziennie przychodzić, czy wystarczy co drugi. O tym uzdrowiciel chyba nie wspomniał, a Seba wolałby się upewnić. Poza tym, więcej pytań już nie miał. Także mógłby podziękować i to oczywiście zrobił, kiedy uzyskał odpowiedź od uzdrowiciela. Pożegnał się z nim i opuścił gabinet, zabierając swoje rzeczy. Następnie, opuścił także szpital. Musiał się z tym oswoić i przygotować jakoś na jutrzejsze wizyty.


[z/t]
_________________

Kochać prawdziwie to kochać na zawsze...

 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo






Grafikę na forum wykonała Seba pod okiem Daliena. Jej elementy zostały znalezione w internecie. Styl jest dziełem Curly, a kody zostały stworzone przez administrację, przy pomocy niektórych znalezionych w odmętach internetu. Nie kopiuj, zapytaj.